Idź precz! Nie dzielę się jedzeniem!
29 listopada 2005 || 21:58

Zawsze wyrzucałam do kosza cukierka zostając z papierkiem w ręku.
To nie było w porządku.
Ale co dopiero mogę powiedzieć po tym, jak cukierek wyrzucił mnie pozostając w papierku?

Keep on pretending, it's alright...
25 listopada 2005 || 22:42

Nie wiem, już nie wiem.
Czy lepiej być sobą, czy lepiej być taką, jaką być powinnam?
Czy robić dobrą minę do złej gry?
Czy kiwać głową, gdy o to proszą, gdy wypada?
Czy uśmiechać się, gdy powinnam być szczęśliwa?
Czy nie byłoby Ci wtedy łatwiej?
Oj byłoby. Więc może?
Może, mogę być inna przynajmniej przed Tobą?
Oczywiście, że mogę, bo co to kogo obchodzi...

---

On był kulturalny.
On był naturalny.
On był beztroski.
On był podobny.
On był zabawny.
On był ambitny.
On był słodki.

A ja taka nieuczesana...

Kartka
20 listopada 2005 || 19:19

Proszę. Oto kartka papieru. Biała jak świeży śnieg. Już Ci się podoba, prawda? To co z nią teraz zrobisz?
Narysujesz na niej mnie i Ciebie?
Napiszesz wiersz o wadze szczęścia?
Złożysz ją w kwiat róży?
Podetniesz sobie nią żyły?
Napiszesz do mnie list?
Wytniesz z niej motylka?
Pozostawisz czystą?
Pomniesz?

No tak. Zapomniałam. Brzydzisz się jej dotknąć.
A wiesz co ja z nią zrobię?
Wytargam serce i podpalę.
A potem złożę Ci życzenia.

Dlaczego mnie nie lubisz?
7 listopada 2005 || 21:48

[ ] Bo zawsze mam 100 ważniejszych spraw na głowie.
[ ] Bo mam dziwną hierarchię wartości.
[ ] Bo żyję od weekendu do weekendu.
[ ] Bo stwarzam sobie problemy.
[ ] Bo zgubiłam różowe okulary.
[ ] Bo nie potrafię się zmienić.
[ ] Bo nic mnie nie obchodzi.
[ ] Bo nie dotrzymuję słowa.
[ ] Bo jestem materialistką.
[ ] Bo jestem arogancka.
[ ] Bo chcę noc polarną.
[ ] Bo jestem zła.
[ ] Bo jestem.
[ ] Bo tak.

Możesz zaznaczyć dowolną ilość odpowiedzi. Uzasadnienie niewymagane.

Agonia
2 listopada 2005 || 17:40

Powiał TEN wiatr.
Dzisiaj jest dobry dzień. Dobry dzień na bycie dniem ostatnim.
Czyż nie stosownie byłoby zejść z tego świata w zaduszki?
Nie, wcale nie mam złego humoru. Wprost przeciwnie. Jest dobrze.
Dlatego to dobry dzień. Bo czemu miałabym umierać, kiedy będzie bardzo źle?
Śmierć trzeba umieć przeżyć... Heh, paradoks...
Ja nie umiem, ale mogłabym się dziś nauczyć.
Posprzątałabym na biurku, dopiła herbatę, ustwiła na wieży ulubioną piosenkę, położyła wygodnie na łóżku, zamknęła oczy i wyobrażała sobie, że jestem TAM.
Dziękuję, przepraszam, proszę.
A gdy zmorzy mnie już sen, będę śnić o niepojętej jasności. O chłodzie bieli i cieple czerni. A potem pewnie jak każdego ranka obudzę się i przeżyję rutynowy dzień...
Uh! Jak ja to uwielbiam! Fantazja...


MOOD: The current mood of chylka at www.imood.com
O mnie || Dodaj do ulubionych || Mój Profil
PHOTOblog || last.fm
{ksiega}
archiwum
2005:03 04 05 06 07 08 09 10 11 12
2006:01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12
2007:01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12
2008:01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11
2009:01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12

statystyka