Szukam kogoś, kto nauczy mnie żyć chwilą, z dnia na dzień, nie wyprzedzać myśli i rytmu, nie starać się wrócić tam, gdzie to niemożliwe, nie szukać klucza, do zamkniętych dawno temu drzwi. Szukam kogoś, kto zabije czas i dzięki komu, przeżyję jaknajszybciej moje życie. Szukam kogoś, kto pozbawi mnie zmysłów, wprowadzi w niekończącą się ekstazę, zapanuje nad moimi myślami. Szukam kogoś, kto poprowadzi mnie przez spalony most, wskaże właściwą drogę, u kresu podróży, gdy skoczę w przepaść będzie czekał już na dole. Szukam, ale czy pragnę?